Udało mi się w tym tygodniu po wielu bólach zaprojektować i zrobić dwa wianuszki do komunii. Trzeci jest w trakcie realizacji. Są to wianki na koczek jak na razie. Oczywiście oby mi czas pozwolił chce jeszcze zrobić zwykły szydełkowy wianek. Brakuje im jeszcze kokard. Wczoraj je zawiązałam ale przymocować nie zdążyłam. Pokazuję jednak już w takim stanie jakim są.
Jeden jak widać jest zrobiony całkowicie na szydełku z przyszytymi opalizującymi cekinami,które mienią się w delikatnym i subtelnym różu. Jest on baaardzo delikatny i romantyczny. Drugi zrobiłam na drucie owiniętym wstążką i przyszyte kwiatuszki z perełkami różowymi.
Koniec na dziś spamu wianuszkowego.
P.S. Zapomniałam dopisać. A moje dziecię zauważyło i poprosiło o naprawienie błędu. W roli modelki kręcącej się i nie dającej uchwycić wianuszka wystąpiła Ryśka, Gali, czy jak tam zwał.
Jeden jak widać jest zrobiony całkowicie na szydełku z przyszytymi opalizującymi cekinami,które mienią się w delikatnym i subtelnym różu. Jest on baaardzo delikatny i romantyczny. Drugi zrobiłam na drucie owiniętym wstążką i przyszyte kwiatuszki z perełkami różowymi.
Koniec na dziś spamu wianuszkowego.
P.S. Zapomniałam dopisać. A moje dziecię zauważyło i poprosiło o naprawienie błędu. W roli modelki kręcącej się i nie dającej uchwycić wianuszka wystąpiła Ryśka, Gali, czy jak tam zwał.





