czwartek, 28 lipca 2011

Kawusia cz.1

Pogoda u nas nie najlepsza nadal. Spraw zaległych wcale nie ubyło za wiele. Jednak porankami zanim rodzinka wstanie udało wstanie udało mi się stworzyć pierwszą część kawusiowego tryptyku. Nitki dobrałam sama z zasobów moich. Wyszywałam dwoma nitkami. O gęstość kanwy nie pytajcie. Jest gęsta i na tym się moja wiedza o tym kończy.
Tak oto się prezentuje moje dziełko:

wtorek, 26 lipca 2011

Datura

Ponieważ jestem miłośniczką datur, a moja wieloletnia zmarzła nam zeszłej jesieni sprawiłam sobie dwie w tym roku. Jedna pozyskałam od sąsiadów, podobno podwójną. A drugą maleńka kupiłam za 5zł w Lidlu. I ta malutka zdziwiła mnie ostatnio. Nie dość,że już zakwitła a jej kwiat jest długości łodygi to jeszcze puściła drugi pąk.Same spójrzcie.



środa, 20 lipca 2011

Jednorożec i RR

Skończyłam jednorożca.

Jest to nie najtrafniejsze określenie mojej pracy. Niestety brak czasu mi doskwiera. Wszystkie dzieci w domu łącznie z mężem. Jeszcze miesiąc z dziećmi w domu , a mąż na szczęscie wraca do pracy niedługo. Wracając do tematu jakimś cudem, wstając przed dziećmi chociaż czasem dałam radę. Jednocześnie biorę udział w RR. Pokażę dziś tylko jeden kawałek RR. Reszty zdjęc nie zdąrzyłam pstryknąć.

P.S. Czy Wasi mężowie też twierdzą,że branie udziału w takich zabawach jest głupie i niepoważne?

środa, 6 lipca 2011

Wakacje

Przepraszam za tą ciszę na blogu. Niestety mój małżonek ma urlop. Nie mam czasu przez tę zaistniałą sytuację. Obiecuję niedługo zamieścić kilka zdjęć moich prac. Nazbiera się tego. Uczestniczę w zabawie zwanej RR. Niestety zdjęć moich obrazeczków nie nadążam robić,więc pokaże moją skończoną kanwę z obrazkami innych uczestniczek.
Życzę więc duuużo słońca( którego brak teraz na wschodzie) i wypoczynku. Do przeczytania po urlopie.
P.S. Czytam na bieżąco wasze blogi niestety brak czasu na komentarze.Wybaczcie.