niedziela, 28 sierpnia 2011

Czapeczka do chrztu nr 1

godnie z obietnicą powstała czapeczka. Robiłam ją " na oko" więc ilość pruć była oszałamiająca. Jednak się udało.  Wygląda tak:





 Modelka jak widać jeszcze w piżmace baraszkuje. Kręciłą się . Zdjęcia takie udało mi się pstryknąć. No cóż jak się ma 9 miesiecy to jest się wiercipiętką. urosłą strasznie szybko. A tak wyglądała jeszcze kilka miesięcy temu:



Szydełkowe buciki na chrzest i kocyk.

  Nadchodzi nieubłagalnie moment chrztu maleńkiej Michasi. Szukałam bucików,które by mi się spodobały. Okazało się,że w sklepach nie ma nic ,co by mnie zachwyciło, a na allegro są tylko ręcznie robione. Potrafiąc szydełkowac przecież nie będę kupować. Buciki juz powstały w wersji ecru. Prezentują się tak:
Jeszcze tylko dodam wstążeczkę do sznurowania i gotowe. Powstaje do nich czapeczka. Jednak nie wiem czy wystraczy mi nerwów, bo co chwila ja pruję. Buciki są z włóczki przeznaczonej dla dzieci, czyli z atestem. Zapomniałam jak się nazywa. Jak to ja zazwyczaj. Wybaczcie.
Powstał też już tez jeden bucik z białej bawełny. Wygląda następująco:


Jak widać jeszcze nie odcięłam nitki.
Rok temu powstał kocyk z tej samej włóczki ,co buciki kocyk dla Miśki. Jedna pani zachwycona nim poprosiła abym dla jej wnuczek lub wnuczka( nie wiem co ma się urodzić) zamówiła u mnie jeszcze identyczny. Zrobiony już więc pokazuję:
Jak widać wzorek jest bardzo prosty, ale efektowny.

sobota, 27 sierpnia 2011

Babeczkowe RR 2

Skończyłam właśnie kilka minut temu kolejną babeczkę z RR.  Eileen zaraz będzie miała swój obrazek skończony. Wzorek wygląda następująco:
Jak widac dzisiaj dobrze zamieściły się zdjęci. Robiłam je w identyczny sposób jak poprzednio. Jednak jestem trochę niedouczona. Jednak trochę to delikatne określenie. Cała kanwa właścicielki prezentuje się tak:
 Kanwa jest gęsta. Chyba 16, bo wyszywając dwoma nitkami wyszedł bardzo ścisły wzorek. Stałam się miłośniczką gęstych kanw. Kiedyś wolałam rzadsze. Tą babeczkę wyszywało mi się szybko i miło.



środa, 17 sierpnia 2011

Babeczkowe RR

Czas mi ucieka nawet nie wiem kiedy. Już nie wiem ,który  z kolei tydzień mam gości. Czasu przez ten fakt jeszcze mniej. Hafty prawie nie posuwają się na przód. Udało mi się dzisiaj skończyć kolejny hafcik na RR. Aż wstyd się przyznać,ale tydzień prawie wyszywałam te parę krzyżyków. Jeszcze nawet nie prasowałam i jest odciśnięty tamborek. Oto efekt:

Przepraszam,że bokiem. Nie wiem czemu poprzekręcało mi zdjęcia, mimo ze nie przekręcałam aparatu.