poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Broszki filcowe i kartka dla taty


W zeszłym tygodniu były urodziny mojego ślubnego. Gabi z tej okazji zrobiła taką śliczną laurkę według własnego pomysłu:

W weekend powstały dwie takie śmieszne broszki z resztek filcu:

Ta druga powstanie na pewno w lepszej wersji zwiększa ilością płatków. Niestety miałam w kolorze fuksji tylko tyle. Czy ktoś ma na takie cuda ochotę?
Na koniec moje trzy szczęścia:

Tak Lolek wygląda po przebudzeniu. Zły i naburmuszony aż do wyjścia do przedszkola. Po powrocie jest juz zabawny i brykający. Czasem niegrzeczny.


 Tu Gabi odrabia lekcje w próbie fryzury komunijnej.
Misia jak zwykle uśmiechnięta i sama je obiadek czym tylko się da: czyli czasem łyżką czasem rączką.


6 komentarzy:

  1. alez masz wesola ferajne...swietne dzieciaczki,gratuluje tak wesolych pociech...a karteczka i broszki piekne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna kartka i brochy! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kartka Śliczna :) szkraby też urocze jak zawsze:) Ucałuj przede wszystkim Lolka, Gabi oczywiście też no i Misie. Ślubnego też możesz ale jak zawsze powiedz,że to ode mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pelasiu wszystko fajnie tylko czasu na haftowanie itp. brak. Najgorzej zima jak się cała trójka rozbrykuje a my na razie mamy dwa małe pokoiki...Większe dopiero się budują.
    Gabi ma ostatnio fazę plastyczną. ma świetne pomysły i coraz lepiej jej to wychodzi.
    Siostra ja dzieci to mogę całować ale męża....;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Urocze urwisy, jak mi sie przypomnie to jedzenie i zupa wszedzie!!!!!!!!!! hi hi pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń