czwartek, 27 września 2012

Czapeczki szydełkowe

Ja trochę tworzę. Nawet coraz więcej udaje mi się nowych rzeczy. Ogarniam dom po przeprowadzce z działki. Dzieci zaczęły chorować. Tajfun rota wirusowy przeciąga przez nasz dom.  Jednak takie czapeczki udało mi się wydziergać:




Misia nie miała nastroju pozować ładnie  do czapek dlatego gdzieś jak ogląda bajki ją złapałam. A Gabi też jakoś wcisnęłam w przelocie. Bunt na pokładzie.
P.S. Kilka dni nie mogłam nic pisać na blogu czy ktoś tez miał taki problem?

piątek, 7 września 2012

Montignac cz.2


Już trochę napisałam wstępu bardzo okrojonego do diety Montignac. Już zauważyłyście,że jest to dieta rozdzielna. Ja tą dietę stosowałam intuicyjnie jako nastolatka i później. Póki nie wyszłam za mąż działała ale niestety zmieniłam jadłospis, kiedy z mężem zamieszkałam. Wtedy dodatkowe kilogramy zaczęły się nawarstwiać. Tak więc i ja nie znając jeszcze nazwy jadłam w bardzo podobny sposób.  Już wcześniej wspomniałam także,że niektóre pokarmy są zakazane. Miła zasada dla podjadaczy to brak głodu. Je się do syta.
Bardzo ważnym aspektem tej diety jest wprowadzenie w miarę regularnego trybu życia przez jedzenie o ustalonych porach.  Przerwy między posiłkami nie mogą być krótsze niż 3 godziny, a po zjedzeniu posiłku tłuszczowego przerwa musi być 4 godzinna. Żadnego posiłku nie można opuścić. Nasuwa mi się myśl,że będę jadła jak niemowlak. Jednak organizm dorosłego człowieka tez lubi regularność. Uczymy w ten sposób jak nasze ciało ma racjonować energię. Po kilku dniach stosowania diety odczuwa się przypływ energii. Nie mam w domu wagi ale lepiej się czuję.   Zjadam śniadanie normalne. Jak dla mnie obfite jednak powoli zaczynam się przyzwyczajać do większej porcji jedzenia rano zamiast wieczorem.  Obiad je się tez normalny. Lekka kolacja i podwieczorek w międzyczasie.  Można napić się kawy posłodzonej słodzikiem bądź fruktoza ale najlepiej około godziny 11 i  potraktować należy jako drugie śniadanie i już nic poza tym. Miłym akcentem tej diety jest możliwość zjedzenia pełnoziarnistego pieczywa ale tylko rano na śniadanie. Może to być tez pieczywo typu Wasa ale tylko żytnie.  Między posiłkami można pic do woli niegazowanej wody, \bądź niesłodzonej herbaty owocowej. Zakazany jest tradycyjny makaron. Najbardziej polecany jest z pszenicy durum i gotowany wtedy al dente. Można ewentualnie stosować makaron pełnoziarnisty z Lubelli. Sama wiem,że w mojej okolicy pieczywa durum nie da się kupić. Pewnie w tak dużych miastach jak Warszawa czy Lublin to jest realne. U nas nie ma nawet sklepu ze zdrową żywnością.
Takie są zalecenia fazy pierwszej,która ma doprowadzić do schudnięcia. Ten sposób odżywania można stosować do woli. Zwykle trwa to około 2 -3 miesięcy. Oczywiście czas trwania zależy od ilości nadmiaru kilogramów. Po tej fazie należny zastosować etap drugi,który może trwać do końca życia i jest mniej restrykcyjny.
Już po tym,co napisałam widać dla kogo ta dieta jest. Każdy bez względu na wiek może jeść w ten sposób. Daje ona dobre i trwałe rezultaty pod warunkiem nie robienia odstępstw.  Stabilizuje ona poziom glukozy we krwi dlatego jest wskazana dla osób znajdujących się w grupie zagrożenia cukrzycy.
Niewątpliwą zaleta jest zawieranie wszystkich wartości odżywczych dla organizmu.  Nie wymaga głodzenia się. Nie wymaga liczenia kalorii ,ale trzeba znać indeks glikemiczny poszczególnych pokarmów, co na początku jest dość kłopotliwe.

środa, 5 września 2012

Mama rozpoczyna poszukiwania pracy


Od jakiegoś czasu dojrzewała u mnie myśl aby zająć się poszukiwaniami pracy na umowę. Trafiały mi się jakieś dziwne zlecenia ale czas już zacząć wracać na rynek pracy poważnie. Wyszła mi bardzo długa przerwa w umowach. Jak policzyłam to już 7 lat nie pracuję zawodowo tylko zajmuję się domem i dziećmi. Nie traktuję tego jako poświęcenia. Absolutnie nie odbierałam swojej sytuacji w ten sposób. Jest to świadomy wybór, a nie przymus.  Uwielbiam spędzać czas z dziećmi. Nie przeszkadza mi czekanie na męża z obiadem. Jednak myśląc o szukaniu pracy musiałam postawić sobie kilka bardzo ważnych kluczowych pytań.: jakiej pracy szukam?; ile czasu tygodniowo bądź dziennie jestem w stanie pracować?; czy może zastanowić się nad telepracą?. Trzeba przemysleć wszystkie za i przeciw aby byc przygotowana na rozmowe z przyszłym racodawcą.
Ja już znam odpowiedzi na kilka pytań. Z powodu braku babci na miejscu muszę pomyśleć o pracy zdalnej. Jest ona rozwiązaniem na dłuższy czas jak dla mnie póki dzieci są małe i trzeba być w domu kiedy wracają z przedszkola. Taki rodzaj zatrudnienia pozwala mi na wybieranie sobie godzin pracy czy to będzie czas kiedy jestem sama w domu a dzieci w przedszkolu i szkole, a może wieczorem. Z moich doświadczeń wynika,że będzie to jednak czas podzielony. Cześć obowiązków będę wypełniać kiedy dzieci nie będzie a resztę wieczorem. Jak na razie moje poszukiwania są jedynie na internecie. Trzeba też pomyśleć o przeglądaniu ogłoszeń w gazecie. Jednak rynek pracy w moim rejonie jest bardzo zawężony dlatego pewnie szybciej znajdę coś na odległość.
Jeszcze muszę przemyśleć jakie chciałabym wykonywać zajęcia. Może macie jakieś pomysły? Dla ułatwienia podpowiem,że jestem z wykształcenia polonistą, który nienawidzi pracy w szkole.




wtorek, 4 września 2012

Dieta Montignac

Ostatnio udało mi się zaokrąglić. Nigdy nie byłam bardzo szczupła ani szczupła raczej normalna więc efekt jest zastraszający. Zaczęłam na własną rękę stosować jakieś niesprecyzowane diety typu ciągłe sałatki i surówki. Nie udało mi się specjalnie schudnąć. Mój wybór więc padł na dietę Montignac. Drugą sprawą okazało się,że po wykonaniu badań tzw. TSH okazało się,że mam niedoczynność tarczycy.  Wracając do tematu zaczęłam po raz chyba "setny" czytać posiadane w mojej biblioteczce książki na temat tej cudownej diety. Jest ona bardzo ciekawym rozwiązaniem dla osób,które nie lubią chodzić głodne. Uogólniając w bardzo dużym skrócie jemy wszystko tylko,że nie ze wszystkim. Zaraz ktoś,kto zna ta metodę odżywiania powie "zaraz, zaraz to nie takie proste". Zgodzę się z tym w stu procentach jednak takie krótkie stwierdzenie zachęci dużo osób do wypróbowania.
Podstawową zasadą jest taki dobór pokarmów aby nie wzrosło stężenie cukru we krwi. Nie można być głodnym ale niektórych produktów musimy na stałe pozbyć się z naszego codziennego menu. Kategorycznie zakazane są pokarmy typu: ziemniaki, kukurydza, biała mąka, biały ryż, cukier, cukierki, ciasta, słodzone konfitury i dżemy, miód, banany, winogrona, suszone owoce, frytki, piwo.
Posiłki nasze dzielimy na tłuszczowe ( tu trzeba zajrzeć do tabeli żywienia wg MM) oraz węglowodanowe (tu nie można używać tłuszczy).  Węglowodany to   potrawy mączne: makarony, ryż, kasze, chleb, fasola, soczewica, słodycze, cukier, nabiał do 1,5%, tuńczyk z wody, dżemy bez cukru.
Tłuszcze to: mięso, ryby, jajka, nabiał powyżej 18% , tuńczyk w oleju.
W ramach wstępu do tej diety trzeba jeszcze pamiętać,że do każdego posiłku musimy jeść warzywa gotowane i/lub surowe. Jedynym wyjątkiem jest marchew, którą spożywać nam wolno tylko surową, gdyż gotowana ma zbyt wysoki indeks glikemiczny.
W następnych odcinkach będę przybliżać dalsze tajemnice diety Montignac.