czwartek, 8 listopada 2012

Szalik i inne prace.

Dziś mało pisania za to kilka zdjęć, póki malutka pije kasze i ogląda bajkę. Bardzo dziękuję za wszystkie słowa otuchy. Dajecie mi siłe do tworzenia nowych rzeczy .

 Nad ta damą pracuję od dawna. Już sobie wyszywałąm ten wzór. Bardzo mi się podoba. Nie wiem czemu nie idzie mi wcale.
 To szalik dla chrzestnej Michasi. Sobie też mam ochotę taki stworzyć.
 Zgubiłam pokrowiec na mojego samsunga i wczoraj na filmie powstał taki oto z cieniowanego kordonka chyba Maxi. Jakoś nie widze tego kordonka w jakiś innych wzorach dlatego rzadko coś z niego powstaje
 Jak już futerał powstał to zrobiłam takie kwiatuszki tak z rozpędu z głowy. Te trzy jednakowe będą miały koraliki i popełnię zawieszkę na fona.
To są cekiny,które w zeszłym tygodniu sobie sprawiłam w zaprzyjaźnionej pasmanterii. wybrałam paczkę ze wszystkimi kolorami. Na zdjęciu tego nie widać ale są opalizujące. Teraz tylko zastosowanie wymyślić.

środa, 7 listopada 2012

Chroba

Mam kilka prac skończonych czekających na zdjęcia. Coś tworzę nowego cały czas. Jednak nie mam siły. Gabi co chwila ma inną chorobę jesteśmy u niej w trakcie zapalenie pęcherza ale już tez kaszle i leci jej z nosa, oczywiście opryszczka też wyskoczyła. Lolek na szczęście zdrowy ale właściwie wyprowadził się do dziadka i tam siedzi cały czas i dobrze może. A malutka Misia ma od miesiąca duszący kaszel. Dostaliśmy się jednak do alergologa, nie zważając na zapewnienia pediatry,że sam sobie poradzi. W sobotę więc jedziemy. Zobaczymy co nam powie. Trzymajcie kciuki, bo nie się wcale prawie i padam już na twarz.