piątek, 31 stycznia 2014

Czterolistna koniczyna- łapka do garnków

Zacznę ten post od odpowiedzi na wasze komentarze. Jest mi bardzo miło z każdego nowego komentarza. Nie jestem zbyt solidna w pisaniu postów i są one nieregularne. Wynika to z braku czasu. Jestem mamą trójki dzieci więc....
Wracając do tematu komin jest baardzo mięciutki, bo robiłam go ściegiem angielskim na grubych drutach. Wyszedł ciepluteńki. Modelka staję się coraz starsza. Mówi o siebie mini nastolatka, chociaż w marcu skończy dopiero 10 lat. Koszyczek jest zrobiony ze dmc hoooked zpagetti. Na zdjęciach innych blogerek nie ma dziurek. Mi wyszły. Podejrzewam,ze trzeba cieńszym szydełkiem robić. Ja robiłam szydełkiem nr 10. To moja pierwsza próba Mam jeszcze pół motka czerwonego i dwa inne kolory. Myślę,że coś ciekawego wymyślę. Co do podszewki to ja właśnie tez widzę już końcowy efekt. Nie zrobię tego dzisiaj. Ostatni dzień ferii. W poniedziałek będę miała chwilkę dla siebie więc coś pokombinuję. Moja najmłodsza idzie pierwszy dzień do przedszkola.
Teraz pochwale się jeszcze "ciepłą" nawet nie rozprasowaną jeszcze łapką do garnków. Inspirowało mnie zdjęcie:

Moja interpretacja jest taka:

Zrobiona jest z resztki zielonej włóczki. Obwódka jest robiona kolorem kremowym.

 

czwartek, 30 stycznia 2014

Koszyczek, poduszka i komin

Po chorobie udało mi się dzisiaj zasiąść do komputera. Podczas mojej nieobecności powstały tylko takie prace. Po kolei pierwszy ( w kolejności powstawania o ostatnia praca) koszyczek do łazienki. Zastanwiam się czy nie uszyć jeszcze do niego podszewki w biało- czerwona kratkę:


Potem komin do mojej szarej czapki zrobiłam komin ( niby dla siebie. Mając dorastająca córkę to udało mi się tylko kilka razy założyć go. Córcia codziennie wychodząc do szkoły zanbiera tak więc....
Nie widać tego na zdjęciu ale ma delikatną srebrną nitkę tak modną u nas w tym sezonie.
Pierwsza w koejności powstawania a ostatnia w prezentowaniu powstała poszewka na poduszkę z reztek bawełny jaką znalazłam w domu:


środa, 15 stycznia 2014

Kilka prac i musze poprawic swoje zdjęcia

Powstało wiele nowych prac. Zabrakło mi ostatnio czasu na pisanie. Chciałam poważniej zająć się swoimi pracami. już sama zauważyłam jak kiepskie zdjęcia robię. Chyba mężuś będzie musiał pomóc bo ja w tym temacie chyba kiepska jestem.
moja nowa śliczna łązienka doczekała się nowego dywanika w kolorach płytek:
 Dywanik jest mięciutki i bardzo przyjemny. Nasza Misia uwielbia bosymi stópkami po nim chodzić.


To bransoletka koniczynka. Chciałam ją wystawić do sprzedania ale nie potrafię zrobić dobrych zdjęć. Ktoś wie jak to poprawić żeby było widać rzeczywisty kolor soczystej zieleni takiej świeżej, wiosennej?